HOME

MY GALERIA PODRÓŻE MERY PRZEMEK

 

                 

Szkocja menu główne >>


DZIEŃ I             DZIEŃ II              DZIEŃ III              DZIEŃ IV              DZIEŃ V              DZIEŃ VI             DZIEŃ VII


 

 

 

 

trasa - dzień czwarty

 

 

 

 

makieta przedstawiająca Urquhart Castle w czasach jego świetności

 

 

 

 

zamek Urquhart dzisiaj

 

 

 

 

romantycznie w Eilean Donan Castle

 

 

 

 

widok z naszego okna w b&b w Fort William na Loch Linnh

 

 

sobota 12 maja 2007

Dzień czwarty to dzień zwiedzania najsłynniejszych jezior szkockich. Budzimy się rano witani pięknym słońcem nad Loch Broom. Do jedzenia pani przynosi angielskie śniadanie, wszystko smaczne, choć Mery nie jest przyzwyczajona do bekonu, kiełbaski i jajek na śniadanie. Potem zagadujemy się z właścicielami i udaje nam się wyjechać z Ullapool dopiero o 10tej. Ostatnie spojrzenie na malowniczo położone miasteczko i port i kierujemy się na A835 prowadzącą do Inverness a stamtąd na południe A82 wzdłuż jezior Loch Ness, Loch Oich i Loch Lochy, doliną The Great Glen. Jest to przepiękna trasa z wieloma punktami widokowymi. Zdecydowana większość jezior w Szkocji ma kształt przypominający rynnę, są długie i wąskie, dlatego też trasa wzdłuż jeziora to wspaniała atrakcja. Zatrzymujemy się przy Loch Ness, schodzimy nad kamienisty brzeg. W jeziorze odbijają się drzewa, a sama woda przybiera różnorakie kolory w zależności od padającego światła. Dojeżdżamy do Urquhart Castle, jednego z najbardziej znanych szkockich zamków. Z zachowanych do dziś ruin rozciąga się bowiem przepiękny widok na Loch Ness. Zwiedzanie tego miejsca to niemała atrakcja, najpierw idziemy do sali w której wyświetlany jest kilkuminutowy film o Urquhart, po to, żeby wejść w klimat miejsca i poznać jego dzieje. Potem film się kończy i odsłania się kurtyna za ekranem a naszym oczom ukazują się dzisiejsze ruiny zamku. Robi to niemałe wrażenie. W końcu idziemy pod zamek, wspinamy się na każdy murek i wzgórek, wieżę i schodki,  robimy masę zdjęć. Jedziemy dalej. Niestety chmury schodzą coraz niżej, zakrywają szczyty wzgórz ciągnących się wzdłuż drogi i wygląda na to, że będzie niezła ulewa. Jedziemy ciągle drogą A82 a w Invermoriston skręcamy na zachód na A887, potem A87 aż do Eilean Donan Castle. Jest już późne popołudnie więc musimy się spieszyć przed zamknięciem zamku. Teraz dopiero przypominamy sobie, że nie zatankowaliśmy w mieście samochodu, a na takich odludziach benzyna, jeśli jest, to bardzo droga. No trudno tankujemy na stacji gdzieś pośrodku niczego za Ł1.09 za litr (w Inverness za Ł0.95). Dojeżdżamy na pół godziny przed zamknięciem i jesteśmy chyba dziś ostatnimi zwiedzającymi. Płacimy za wstęp Ł4.95, ale warto tu zapłacić każde pieniądze. Zamek Eilean Donan jest uznawany za najbardziej romantyczny i najczęściej fotografowany zamek szkocki. Do zamku stojącego na małej wysepce prowadzi most, a wokoło rozciągają się trzy jeziora: Loch Alsh, Loch Duick i  Loch Long. Zamek został wybudowany w połowie XIII wieku i potem kilka razy przebudowywany a na początku XVIII wieku kompletnie zniszczony. Po ponad 200 latach zamek odbudowano i dziś można zwiedzać piękne sale bankietowe, kuchnię, Great Hall i  całą malowniczą wysepkę. Zamek należy do rodziny MacRae, a zieloną kratę tego klanu można tu zobaczyć na każdym kroku. Jest cicho, przyjemnie i rzeczywiście romantycznie. No i znowu mamy szczęście, mimo, że wiszą nad nami ciemne chmury, deszcz nie pada. Jedziemy z powrotem A87 w stronę doliny a potem wzdłuż jeziora Loch Ness, małego Loch Oich w stronę Loch Lochy. Czytaliśmy w wielu przewodnikach, że to najładniejsze z trzech jezior w the Great Glen. Zatrzymujemy się dwa razy, ale zaczyna trochę padać i jest już późno, więc nie mamy możliwości napatrzeć się i dostrzec jego piękna. Dojeżdżamy do Fort William, gdzie mamy zarezerwowany nocleg. To mały B&B z pięknym widokiem na Loch Linnh i góry. Miejscowość wybraliśmy za względu na jutrzejsze plany i wyprawę na Ben Nevis. Właścicielka B&B daje nam mapę z trasą i ulotkę z głównymi informacjami o tym najwyższym wzniesieniu w Wielkiej Brytanii. Sprawdza tez dla nas pogodę na jutrzejszy dzień: ma być  bez deszczu, szczyt ma być w 60% bez chmur. Nie ma nic lepszego niż dobra nowina na koniec dnia.

 


DZIEŃ I             DZIEŃ II              DZIEŃ III              DZIEŃ IV              DZIEŃ V              DZIEŃ VI             DZIEŃ VII

 

 

Home | My | Galeria | Podróże | Mery | Przemek | Kontakt                        Mery i Przemek Gardynik © 2005