HOME

MY GALERIA PODRÓŻE MERY PRZEMEK

in italiano

 
 
<<<WAJIOWO NR. 12
 

wajiowo - pismo Wspólnoty Akademickiej Jezuitów WAJ
N R 16  S T Y C Z E Ń - L U T Y  2 0 0 6

 

 

 

 

 

WWW.SENSACJE.COM

 


Jak zapewne większość WAJowiczów wie, legendarna para absolwentów naszego duszpasterstwa – Mery i Przemek Gardynikowie - przebywają obecnie w Londynie. Opuścili naszą ojczyznę, a zarazem WAJowskie mury, i w poszukiwaniu wielkich pieniędzy (a może wielkiej przygody) udali się do królestwa popołudniowej herbatki, flegmatycznego stylu i specyficznego sarkastycznego humoru. Możemy spierać się, jakie były prawdziwe powody ich wyjazdu. Jedno jest natomiast pewne: tą decyzją osierocili setki członków oraz absolwentów naszego duszpasterstwa, którzy z braku wieści od naszych bohaterów tracą ochotę do życia, jak by to powiedział poeta – usychają. Na szczęście sytuacja może ulec diametralnej poprawie. Ku uciesze wszystkich zainteresowanych tematem, ostatnimi czasy w wirtualnym świecie Internetu, obok tak popularnych i rozpoznawalnych stron jak www.mirosoft.com, czy www.google.com, pojawiła się kolejna, równie ciekawa witryna: www.gardynik.com!

 


Nie trzeba być Mariuszem Millerem, żeby zorientować się, co to oznacza! Witryna zaopatruje zainteresowanego internautę w porcję świeżych wiadomości z londyńskiego życia Mery i Przemka. Ciekawe historie przeplatane barwnymi fotografiami, które zarazem uwiarygodniają zamieszczone na stronie opowieści, to nie jedyne zalety tej strony. Wszystko bowiem zapakowane zostało w zgrabny i miły dla oka projekt graficzny, przez co odwiedzanie witryny (robię to niemalże codziennie) należy do najprzyjemniejszych czynności mojego dnia. Meritum strony www.gardynik.com, a zarazem ojcem jej niewątpliwego sukcesu, jest jednak mimo wszystko jej treść. Historie w niej opisane wprost muszą budzić podziw i zdumienie czytelnika. Okazuje się bowiem, że londyńskie życie Mery i Przemka to nie codzienne schematy i praca wypełniająca niemalże całość dnia!

 

To właśnie z internetowej stronie naszych bohaterów dowiedziałem się, że spotkali się oni z ciepłym przyjęciem na londyńskiej ziemi. Co ciekawe, na lotnisku powitał ich sam książę Karol, który już następnego dnia, na specjalnie zorganizowanej uroczystości, wręczył Przemkowi jego pierwszą umowę o pracę! Podobno książę był zachwycony naszymi znajomymi. Jego serce już wtedy podbił Przemek, który na wspomnianą uroczystość założył koszulkę z flagą brytyjską!

Na witrynie nie brakuje również historii pełnych humoru. Jak wiadomo najlepsze i najbardziej zaskakujące scenariusze pisze samo życie. Nie inaczej było podczas prywatnej audiencji Mery i Przemka u królowej Elżbiety II. Okazało się bowiem, że przygotowując się do spotkania Przemek nie zapomniał kupić bukietu kwiatów dla królowej, zapomniał natomiast założyć spodnie! Ponoć królowa po dziś dzień opowiada tę zabawną historię podczas wszystkich uroczystych obiadów organizowanych w królewskiej rezydencji. Równie ciekawe życie prowadzi wybranka serca a zarazem małżonka Przemka – Mery Gardynik. To właśnie z prywatnej witryny państwa Gardyników dowiadujemy się, że Mery osobiście uczy Tony’ego Blaira języka włoskiego (Mery twierdzi, że Tony jest bardzo pojętnym uczniem i że często zdarza jej się zostać przy Downey Street 10 na dodatkowej nieplanowanej lekcji – co dla angielskich brukowców już pachnie delikatnym skandalem).
Na zakończenie nie pozostaje mi nic innego jak tylko zaprosić każdego, kto ma chociażby znikomy kontakt z Internetem, do odwiedzenia strony www.gardynik.com. Kochani, naprawdę warto. Dotychczas żyliśmy w nieświadomości, a tymczasem okazuje się, że nasi bliscy znajomi są bardzo popularni za kanałem La Manche! Dlaczegóż my nie mielibyśmy znać ich historii i przygód skoro rozczytuje się w nich cała Wielka Brytania?!


MP*

 

*Marcin Płaziński

Artykuł znajduje się w 16/2006 numerze WAJiOWO lub na  http://www.waj.krakow.pl/wajiowo/WAJiOWO16net.pdf

 

Home | My | Galeria | Podróże | Mery | Przemek | In italiano | Kontakt                       

Mery i Przemek Gardynik © 2005